Poznaj Węgliszka
Mówią, że w Karrambie mieszka diabeł.
Spokojnie.
Nie zabiera dusz.
Nie nosi wideł.
I zdecydowanie bardziej od siarki lubi zapach grillowanego steka.
Nazywa się Węgliszek.
Według bydgoskiej legendy przybył do miasta razem z Mistrzem Twardowskim.
Bystry, sprytny i zawsze o krok przed innymi szybko stał się jego najlepszym pomocnikiem. To właśnie on sprowadzał najwięcej klientów do czarnoksiężnika.
Kiedy Twardowski opuścił Bydgoszcz, Węgliszek został.
Podobno obiecał wtedy, że będzie mieszał ludziom w głowach, rozpalał namiętności i pilnował, żeby w mieście nigdy nie zabrakło dobrej zabawy.
Nie wiemy, czy dotrzymał słowa.
Wiemy natomiast jedno. Według miejskiej legendy zamieszkał w naszych piwnicach.
I chyba jest mu tu całkiem dobrze.
Dlaczego Karramba?
Karramba – czyli „Do diabła!”
Historia tego miejsca zaczęła się znacznie wcześniej niż sama restauracja.
Już w XV wieku w gotyckich piwnicach działała piwialnia.
Później przez wiele lat mieściła się tutaj kultowa bydgoska kawiarnia Węgliszek, nazwana właśnie na cześć naszego małego diabła.
Kiedy w 2015 roku otwieraliśmy Karrambę, wiedzieliśmy jedno.
Nie chcieliśmy tworzyć kolejnej restauracji.
Chcieliśmy dopisać kolejny rozdział tej historii.
Dlatego Węgliszek został z nami.
Jak wygląda jego świat?
Jeżeli dobrze się rozejrzysz zobaczysz, że Węgliszek zostawił po sobie kilka śladów.
Na ścianie czuwa nad kucharzami cytat Jamesa Joyce’a:
„Bóg stworzył jedzenie, a diabeł kucharzy.”
Przy wejściu wita gości jego rogaty wizerunek. W piwnicy znajdziesz salę nazwaną jego imieniem.
A w menu? To właśnie diabelskie rogi wskazują dania, które sam zamówiłby jako pierwsze.
Kim jest Węgliszek?
Nie jest diabłem Jest Gospodarzem Karramby.
Uwielbia ludzi.
Nie znosi pustych kieliszków.
Uwielbia ludzi.
Nie znosi pustych kieliszków.
Pilnuje, żeby steki nie były wysmażane na well done.
Nigdy nie odmawia deseru.
Twierdzi, że najlepsze wieczory zaczynają się od słów: „Jeszcze chwilę posiedzimy.”
Nie lubi pośpiechu. Bo wie, że najlepsze wspomnienia rodzą się przy stole.
Księga Węgliszka
Ulubione danie Węgliszka: Stek medium rare.
Ulubiony drink: Wieża Pornstar Martini
Czego nie znosi? Steków well done.
Czego pilnuje? Żeby nikt nie wyszedł głodny.
Jego ulubiony cytat? Niebo może poczekać.
Największy grzech? Wyjść bez deseru.
Największa cnota? Wrócić z przyjaciółmi.